Jak krótkie przejazdy po mieście niszczą silnik

Jak krótkie przejazdy po mieście niszczą silnik

Codzienne korzystanie z samochodu wyłącznie w granicach miasta – na przykład żeby zawieźć dzieci do szkoły albo podjechać do najbliższej piekarni – to standardowa praktyka w Warszawie. Taki sposób eksploatacji bardzo często prowadzi jednak do negatywnych konsekwencji dla silnika. Na początku zmiany mogą być niemal niewidoczne: lekki spadek mocy, nieco wyższe zużycie paliwa. Z czasem jednak wszystko to przeradza się w poważniejsze problemy: stuki w silniku, dym z układu wydechowego, a w efekcie kosztowną naprawę.

Do naszego warsztatu samochodowego w Warszawie często zgłaszają się właściciele aut z problemami silnika. Po szczegółowym wywiadzie i diagnostyce pojazdu okazuje się, że przyczyną jest właśnie częsta jazda na krótkich dystansach po mieście (do 10 km). Działamy na polskim rynku już od ponad pięciu lat, wykonując diagnostykę, obsługę techniczną oraz skomplikowane naprawy silników samochodów wszystkich marek. Dziś wyjaśnimy, jak krótkie przejazdy wpływają na zużycie silnika i jak można tego uniknąć.

Jak krótkie przejazdy wpływają na silnik?

Z czym najczęściej spotykają się nasi klienci:

  • Niedogrzany olej silnikowy i „maź” pod korkiem. Silnik spalinowy jest zaprojektowany do pracy w stabilnej temperaturze, zwykle około 90°C. Przy krótkich przejazdach metalowe elementy nie zdążą rozszerzyć się do roboczych luzów, a olej nie osiąga właściwej lepkości. Podczas stygnięcia wewnątrz silnika powstaje wilgoć, która przy jeździe na krótkich dystansach nie ma czasu odparować i miesza się z olejem. W efekcie pod korkiem oleju pojawia się białawy osad, znacznie pogarszający właściwości smarne oleju i powodujący przyspieszone zużycie oraz uszkodzenia elementów.
  • Niedopalone paliwo i osady. Paliwo nie spala się w pełni, co prowadzi do gromadzenia się nagaru w komorze spalania i na wtryskiwaczach. Z czasem pogarsza się jakość wtrysku, silnik pracuje twardziej, a zużycie paliwa wyraźnie rośnie. W normalnych warunkach, podczas dłuższej jazdy, benzyna całkowicie odparowuje z oleju. Przy krótkich dystansach tak się nie dzieje – paliwo pozostaje w oleju, rozrzedza go i niszczy warstwę ochronną.
  • Nagar na zaworach i świecach. Z powodu zbyt niskiej temperatury, potrzebnej do samooczyszczania, na zaworach i świecach zapłonowych odkłada się nagar. Prowadzi to do wypadania zapłonów i utraty mocy, a w dłuższej perspektywie do zapieczenia pierścieni tłokowych oraz nadmiernego zużycia oleju.
  • Uszkodzenia katalizatora. Katalizator skutecznie oczyszcza spaliny dopiero po rozgrzaniu do 250–300°C. Gdy jest zimny, trafia do niego niespalone paliwo i wilgoć. W diagnostyce często widzimy zapchane wkłady, co wielokrotnie skraca żywotność tego kosztownego elementu.
  • Szybsze zużycie akumulatora. Podczas krótkich przejazdów akumulator nie zdąży się doładować. Stałe niedoładowania powodują spadek pojemności, co zimą może skutkować problemami z uruchomieniem silnika.

Dlaczego silniki Diesla cierpią bardziej?

Na podstawie naszego doświadczenia serwisowego możemy stwierdzić, że najbardziej na krótkich przejazdach po mieście cierpią właśnie silniki wysokoprężne. Potrzebują one co najmniej 15–20 minut, aby się w pełni rozgrzać. Jeśli przejazdy trwają tylko 5–10 minut, sadza osadza się w filtrze cząstek stałych, który nie ma warunków do regeneracji – do tego potrzebna jest temperatura około 600°C, nieosiągalna w ruchu miejskim. W efekcie często konieczna jest przedwczesna wymiana filtra.

Jak zminimalizować szkody wynikające z krótkich przejazdów – porady mechaników „RemZone”

Często nie da się całkowicie zrezygnować z krótkich tras. W takiej sytuacji zalecamy przestrzeganie kilku zasad:

  • Daj silnikowi „odetchnąć”. Przynajmniej raz w tygodniu wybierz się w trasę i jedź przez 30–40 minut ze stałymi obrotami. Pozwoli to usunąć nadmiar paliwa i wilgoci z oleju.
  • Wymieniaj olej częściej. Zamiast standardowych 10–15 tys. km, rób to co 7–8 tys. km.

Nie dodawaj gazu na zimnym silniku. Dopóki wskazówka temperatury się nie podniesie, jedź spokojnie, bez gwałtownych przyspieszeń.